Szłam przez całą drogę powrotną do domu z Angie, nic nie rozmawiałyśmy,
myślałam ciągle o Tomasie, pocałował mnie to było dość dziwne, muszę
przyznać pierwszy pocałunek chciałam przeżyć z kimś wyjątkowym, tak z
Tomasem po raz pierwszy przeżyłam swój pierwszy całus. Myślałam, że
spotkam jakąś wyjątkową osobę, i dopiero się pocałujemy, a z ledwo co
poznanym chłopakiem, z resztą nie ważne.
Miałam dość tego rozmyślania od
razu po powrocie do domu, poszłam do mojego pokoju i walnęłam się na
łóżko. Chciałam sięgnąć po pamiętnik, ale jakoś nie bardzo chciało mi się iść, strasznie chciało mi się spać. Zasnęłam.....
-Angie-
Viola przez całą drogę była jakaś dziwna, nie odzywała się, martwiłam się o nią, ale ona na pewno by ściemniała i nie powiedziała całej prawdy, co jej dolega. Może dorasta. Chciałam bardzo jej powiedzieć prawdę, że jestem jej ciocią, że jestem siostrą jej matki, chciałabym, ale... nie mogę.. Nawet German o tym nie wie, jakby się razem z Violettą dowiedział, wpadliby w szał i na pewno nie byłabym już guwernantką Violetty, a traktowałam ją jak córkę. Kochałam ją, była wspaniała i po prostu śliczna, mądra i utalentowana, była taka jak Maria...
**
-NASTĘPNY DZIEŃ-
Obudziły mnie promienie słoneczne, na zegarku była 10, nigdy tak późno się nie budziłam, jestem ciekawa czy tata zapisał mnie do szkoły muzycznej, w końcu jutro zaczyna się rok szkolny, no chyba, że był zajęty tak pracą, że zapomniał. Ubrałam się w sukienkę i baletki, włosy uczesałam w koczka, nie stroiłam się, bo nie miałam żadnych planów.
-Violetto, śniadanie. - krzyknął ojciec.
-Już idę tato.
Zeszłam na dół, przy stole siedziały te same osoby co wczoraj, każdy uśmiechnięty, jak każdy to ja też lekko się uśmiechnęłam i zaczęłam spożywać swoją porcję, było bardzo dobre, każdy jadł,widać że każdemu smakowało danie przygotowane przez Olgę. Kiedy wszyscy byliśmy przy stole, skorzystałam z okazji i spytałam taty czy zapisał mnie.
-Tak, zapisałem Cię do jakiegoś "Studio 21" podobno najlepsze jest w Buenos Aires, tak pozatym mi mówiono, myślę że Ci się spodoba, mili uczniowie i najważniejsze, że możesz śpiewać-uśmiechnął się tato.
-Dziękuje, na pewno mi się spodoba, kocham Cię. Jesteś najwspanialszym tatą pod słońcem.-odparłam .
Po zjedzonym śniadaniu sięgnęłam po pamiętnik i napisałam :
30.08.2013r.(Niedziela)
Tak!!!! Na reszcie moje marzenia się spełniają idę do Studio, będę śpiewała, ojciec wyraził zgodę, jestem najszczęśliwsza. Świat staje się lepszy i to mnie cieszy!!!!!!!! W dodatku wczoraj Angie dała mi 30 minut samotności i pocałował mnie niejaki Tomas, ledwo co go znam, no ale.... Pocałował mnie. Dziwne troche, ale....
-German-
Cieszyłem się, że mogłem ucieszyć tak Violettę, to była moja jedyna córeczka, chciałem aby miała jak najlepiej, mam nadzieję, że ucieszyłem ją i nie stanie się z nią tak jak z Marią, widziałem na jej twarzy uśmiech, od razu lepiej się poczułem. W głębi serca czuję coś do Angie, gdy ją widzę wszystko we mnie pulsuję, nie wiem....
Może to coś innego? W końcu jestem z Jade.
Taki jakiś niejaki =.= Nie wyszło... Echh.. Łapcie. <3